II RP była w literaturze czasem, kiedy do głosu doszły nowe tendencje i w której pisali bardzo ciekawi twórcy. Większą aktywnością niż dotąd, odznaczały się kobiety. Należy w kanonie literackim II RP wymienić takie nazwiska, jak: Zofia Nałkowska, Pola Gojawiczyńska, Maria Kuncewiczowa, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Kazimiera Iłłakowiczówna, Maria Dąbrowska, Maria Kownacka, Ewa Szelburg-Zarembina.
Z okresu II RP pozostało wiele dzieł, które są dziś znane, inne mniej, jeszcze inne wcale. Ogół społeczeństwa kojarzy zapewne „Cudzoziemkę” Kuncewiczowej, a to ze względu na to, że książka ta od wielu lat jest szkolną lekturą. Mniej znaną z kolei, choć doczekała się ekranizacji, jest powieść Poli Gojawiczyńskiej „Dziewczęta z Nowolipek”. Ta ostatnia książka doskonale wpisuje się w realistyczny nurt obecny w literaturze II RP. Utwór jest bardzo plastycznie ujętym problemem zderzenia brutalnej rzeczywistości z marzeniami, które rodzą się już w głowach dzieci. Dziewczęta, którym przyszło żyć w nędznej warszawskiej dzielnicy, bardzo długo karmiły się wspólnie marzeniami o lepszym losie. Jednak bieda nie stwarza warunków do tego, by je realizować. Marzenia musiały prysnąć niczym bańki mydlane. „Cudzoziemka” to proza realistyczno-psychologiczna. Wzięta pod lupę została tu psychika pięknej skrzypaczki, która zawiedziona w miłości młodzieńczej zaczęła wewnętrznie usychać, a jej charakter zmienił się zimny lód. Jest to studium przeobrażania się z niewinnej, pełnej marzeń i pasji dziewczyny w zgorzkniałą i despotyczną kobietę, która niegdyś głęboko zraniona zniszczyła życie wszystkim, których spotkała później.
Literatura z tych lat nie bardzo do mnie trafia. Jest po prostu za mało ciekawa dla mnie, a ja gustuję w klimatach podobnych do tych z książek mastertona czy ludluma
Literatura z tych lat nie bardzo do mnie trafia. Jest po prostu za mało ciekawa dla mnie, a ja gustuję w klimatach podobnych do tych z książek mastertona czy ludluma